×
×

28 sierpnia 1980 r. załoga pierwszej zmiany Zakładu Techniki Próżniowej „Unitra-Unima” w Koszalinie rozpoczęła strajk czynny popierający 21 postulatów gdańskiego MKS. Ferment strajkowy objął w tym czasie także inne zakłady w mieście. Po podpisaniu Porozumień Sierpniowych komitet strajkowy „Unitry-Unimy” przekształcił się w komitet założycielski nowych związków zawodowych. Podobnie było w innych przedsiębiorstwach, gdzie również zaczęły powstawać komitety organizujące nowe reprezentacje pracowników. 11 września szesnastu przedstawicieli pięciu największych zakładów pracy Koszalina powołało do życia Międzyzakładowy Komitet Założycielski Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych w Koszalinie. 15 września koszaliński MKZ został zarejestrowany przez MKZ NSZZ w Gdańsku, co tym samym upoważniało go „do tworzenia Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego na terenie okręgu koszalińskiego”. W tym samym czasie MKZ-y powstawały też w Białogardzie, Świdwinie, Kołobrzegu i innych miastach województwa koszalińskiego.

Nowopowstające Międzyzakładowe Komitety Założycielskie podporządkowały się MKZ w Koszalinie. Wyjątkiem był MKZ w Szczecinku, który chciał własnych samodzielnych struktur uzależnionych bezpośrednio od Gdańska (później jednak wrócił w skład koszalińskiego regionu NSZZ) oraz Połczyn Zdrój, chcący podlegać organizacyjnie pod MKR w Szczecinie. Efektem konsolidacji tworzących się ogniw założycielskich nowych związków zawodowych było powołanie Tymczasowego Zarządu Regionu „Pobrzeże” NSZZ „Solidarność” w Koszalinie. Na czele TZR w Koszalinie stanął Wiktor Szostało.

Od początku działalności nowy Związek musiał stawiać czoła problemom od lat nierozwiązywanym przez władze komunistyczne. Ten fakt w dużym stopniu ukierunkował działalność władz regionu, które poświęcały czas na rozwiązywanie lokalnych konfliktów: sprawy interwencyjne, wyjazdy w teren, rozmowy z władzami lokalnymi, to główne kierunki działań aktywistów związkowych. Ich krytyczne, wobec niektórych przedstawicieli lokalnego establishmentu, opinie dały asumpt do rozpoczęcie zmian kadrowych w wielu instytucjach m.in. w KW PZPR, WRN. Bardzo ważne miejsce w działalności nowego Związku zajmowała pomoc udzielana rolnikom – było to szczególnie istotne zważywszy rolniczy charakter województwa.

NSZZ „Solidarność” w województwie koszalińskim uczestniczył również w akcjach ogólnopolskich m.in. wspierając centralę związkową w walce o wolne soboty, wspomagając rolników w ich dążeniach do utworzenia wiejskiej „Solidarności”, aktywnie popierając stanowisko Gdańska w czasie trwania „kryzysu bydgoskiego”. W sierpniu 1981 r. w Prasowych Zakładach Graficznych w Koszalinie zorganizowano strajk okupacyjny w proteście przeciwko blokowaniu przez komunistów dostępu stronie społecznej do środków masowego przekazu oraz uprawianej przez władze propagandzie przedstawiającej w fałszywym świetle działalność „Solidarności” w kraju i regionie.

12 czerwca 1981 r. rozpoczęły się obrady I Walnego Zebrania Delegatów NSZZ „Solidarność” Regionu „Pobrzeże”, przeprowadzonego z przerwami w czterech turach. Ostatnia, czwarta, zakończyła się 25 lipca; wybrano 55-osobowy skład Zarządu Regionu „Pobrzeże”, którego przewodniczącym został Paweł Michalak. Wybrano też delegatów na Zjazd Krajowy oraz przyjęto nowy program działania i określono strukturę organizacyjną Zarządu Regionu.

Nowo wybrany Zarząd nawiązał ściślejsze kontakty z Kurią Biskupią. Ważnym tematem rozmów z ordynariuszem diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej biskupem Ignacym Jeżem były przyczyny kryzysu moralnego i społecznego jakie przeżywał kraj i region koszaliński w latach rządów komunistów, zastanawiano się też nad rolą Kościoła i „Solidarności” w odnowie moralnej społeczeństwa i w wyjściu z zapaści gospodarczej w jakiej znalazła się Polska. W wyniku ustaleń ks. biskup sufragan Tadeusz Werno podjął się pełnienia funkcji kapelana koszalińskiej „Solidarności”.

Partnerem rozmów Zarządu Regionu, zwłaszcza dotyczących problemów lokalnych, byli też przedstawiciele władz województwa.
Władze Związku zapraszały do Koszalina osoby związane z opozycją przedsierpniową. Gośćmi „Wszechnicy Związkowej” NSZZ „Solidarność” byli: Adam Michnik (z cyklem wykładów), Jadwiga Staniszkis, Jan Lityński. 2 lipca w amfiteatrze spotkał się z mieszkańcami regionu koszalińskiego Lech Wałęsa.
Coraz bardziej napięta atmosfera w kraju, wciąganie „Solidarności” przez władze komunistyczne w szereg mniejszych i większych konfliktów, dała znać o sobie również na obszarze Regionu „Pobrzeże”. W październiku zaostrzyła się sytuacja w całym regionie czego wyrazem było powołanie Regionalnego Komitetu Strajkowego. 28 października w odpowiedzi na apel Komisji Krajowej, wzywającej członków Związku do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej, w niemal wszystkich zakładach województwa przeprowadzono akcję strajkową.
Prawie przez cały listopad trwały rozmowy przedstawicieli RKS z wojewodą koszalińskim - w dużym stopniu wymuszone, na niechętnej dialogowi władzy lokalnej, gotowością strajkową w całym regionie - dotyczące problemów związanych z wyżywieniem, mieszkalnictwem, służbą zdrowia, oświatą oraz innymi niezrealizowanymi postulatami załóg zakładów pracy województwa koszalińskiego.

Od jesieni 1981 r. władze komunistyczne w Polsce lansowały projekt Frontu Porozumienia Narodowego, w którym „Solidarności” miała przypaść rola jednego z kilku uczestników tego gremium. Zarząd Regionu „Pobrzeże” w wydanym 8 grudnia oświadczeniu wyraził swoje negatywne stanowisko wobec pomysłu władz.
Wprowadzenie dekretu o stanie wojennym nie napotkało w województwie koszalińskim na większe przeszkody. Na apel Zarządu Regionu o strajk generalny w województwie odpowiedziało niewiele przedsiębiorstw. Największe rozmiary przybrała akcja strajkowa w Zakładach Zespołów Elektronicznych „Unitra-Unitech” w Białogardzie, gdzie grupa 200 pracowników zabarykadowała się w hali produkcyjnej. W nocy z 14 na 15 grudnia zakład został spacyfikowany przez siły ZOMO, ROMO oraz wojska. Strajk wybuchł też w dwu kołobrzeskich zakładach, ale po namowach i groźbach dyrekcji zakładów strajki zakończono 14 grudnia. W samym Koszalinie doszło równie do dwu strajków; niewielkich i krótkotrwałych.
Po 13 grudnia komuniści internowali wielu działaczy Regionu „Pobrzeże”, w tym całe prezydium Zarządu Regionu. Internowani przebywali początkowo w Wierzchowie Pomorskim, a później przewieziono ich do Darłówka, skąd większość zwolniono w miesiącu maju 1982 r. W Wigilię 1981 r. Sąd Wojewódzki w Koszalinie skazał przywódców strajku białogardzkiego: Henryk Podsiadło, Paweł Szumski, Makary Kalasa i Zdzisław Bodkiewicz otrzymali wyrok trzech lat więzienia. Był to pierwszy proces polityczny w stanie wojennym. Śmiertelną ofiarą wprowadzania stanu wojennego był 22-letni koszalinianin Jan Stawiński, który zmarł na skutek obrażeń odniesionych podczas ataku ZOMO na kopalnię „Wujek”.
W dniu 4 marca 1982 r. Sąd Wojskowy Pomorskiego Okręgu Wojskowego skazał na trzy i pół roku więzienia oraz pozbawienie praw publicznych na dwa lata ks. Bolesława E. Jewulskiego, proboszcza parafii w Połczynie Zdroju, za to, iż w kazaniu wygłoszonym 20 grudnia 1981 r. „publicznie lżył i wyszydzał ustrój społeczno-polityczny PRL (...) oraz rozpowszechniał fałszywe wiadomości w celu osłabienia obronności PRL, co mogło wywołać niepokój publiczny lub rozruchy”.
Po 13 grudnia rozpoczął się nowy, podziemny, okres koszalińskiej „Solidarności”.

Notatka opracowana na podstawie tekstu Leszka Laskowskiego <<„NSZZ Solidarność” w Regionie Koszalińskim w latach 1980-2000>>, Sławomira Cenckiewicza „Stan wojenny w województwie koszalińskim (notatka)” oraz fragmentów niepublikowanych wspomnień Grzegorza Stachowiaka, koszalińskiego działacza NSZZ Solidarność w latach 1980-1981. Materiał dostarczyła Edyta Wnuk z koszalińskiej delegatury szczecińskiego Oddziału IPN.  

Robert Kościelny

ciąg dalszy na www.13grudnia81.pl